Reklama
  • Wtorek, 11 października 2016 (15:00)

    Miłość z dystansem

Moja siostra zawsze była bardzo wierząca. Angażowała się w sprawy parafii, no i była starą panną. Ja od dawna miałam męża i dzieci, a ona żyła właściwie sama. Czasem kogoś miała, ale żadna znajomość nie trwała długo. Żyje bardzo po katolicku, uważa, że para może ze sobą sypiać dopiero po ślubie...

Teraz spotyka się z bardzo fajnym mężczyzną. Ona już zbliża się do 50., nie chciałabym, żeby całe życie była sama. A ten jej mężczyzna zapytał mnie, czy z moją siostrą jest coś nie tak. On wszystko rozumie, ale w końcu żyjemy w XXI wieku... Chciałabym, żeby oni byli razem, a nie wiem, co mam zrobić. Porozmawiać z nią?

Reklama

Mariola (47 l.)

Co ma życie w XXI wieku do wiary? Kościół nie zmienił stanowiska w sprawie stosunków przedmałżeńskich. Dla prawdziwie wierzącego człowieka dopiero ślub jest przepustką do seksu. Ten „fajny mężczyzna” tego nie rozumie?

Tak pilno mu do współżycia, że próbuje wymusić je hasłem: „Daj mi dowód miłości, bo jak nie…” Nie daj się wmanewrować w rolę osoby naciskającej na siostrę.

Oczywiście możesz z nią porozmawiać o tym, co cię martwi, ale bez żadnej presji. Ona ma czuć, że ją kochasz i szanujesz jej decyzje. Daj jej odczuć twoje wsparcie w każdym wyborze, jakiego dokona, Byle był to tylko i wyłącznie jej wybór.

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Chciałabyś, żeby twój mężczyzna znacznie częściej pokazywał ci, jak bardzo cię kocha? Radzimy, jak go przekonać, by na co dzień obdarzał cię czułymi gestami. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.