Reklama
  • Piątek, 13 stycznia (08:05)

    Gdy miłość zaczyna się wypalać

W każdym związku pojawia się kryzys. Może go zniszczyć albo... wzmocnić!

Każdy człowiek pragnie bliskości z drugą osobą. Chce stworzyć unikalną relację, która stanie się ostoją spokoju i miłości, bo tylko taka da mu ukojenie po dniu pełnym stresów. Ale co robić, kiedy euforia mija, w relacji zaczyna brakować ciepła, a przebywanie w swoim towarzystwie zaczyna wywoływać narastającą frustrację?

Na początku zwykle nie zastanawiamy się, co nas tak naprawdę uwiera, czujemy tylko, że coś jest nie tak. Umysł i ciało wysyłają sygnały, które świadczą o tym, że dopadają nas wątpliwości. Nie poświęcamy im zbyt dużo czasu – aż do momentu, w którym... budzimy się z przekonaniem, że tkwimy w toksycznym związku.

Objawy wypalenia

Reklama

Kryzys w relacji damsko-męskiej łatwo przypisać stresującej pracy lub pomylić z chorobą. Charakterystycznym objawem jest uczucie chronicznego zmęczenia, które wynika z tego, że kiedy przebywamy w domu nie potrafimy odpoczywać.

W głowie cały czas kłębią się nam czarne myśli. Kolejnym powodem jest brak wystarczającej ilości snu, bo nagromadzone w podświadomości problemy często nie dają nam spokoju w nocy. Znamiennym sygnałem jest także to, że nie jesteśmy w stanie się skupić na tym, co mówi partner i najchętniej przebywamy w innym pomieszczeniu niż on.

Po prostu nie chcemy z nim rozmawiać, wolimy np. poczytać książkę. Warto też obserwować siebie, bo jeśli notorycznie odczuwamy smutek, apatię lub przeciwnie złościmy się o każdy drobiazg to też sygnalizuje, że w relacji dzieje się coś niedobrego.

Czas się rozstać?

Zdiagnozowanie w swoim związku objawów wypalenia często sprawia, że pojawiają się wyrzuty sumienia. Myślimy wtedy o dzieciach, przeżytych wspólnie latach i dorobku. Dlatego większość ludzi na rozdrożu zadaje sobie podstawowe pytanie: czy warto walczyć o związek?

Trzeba odpowiedzieć sobie na kilka pytań: „chcę być z tą osobą, czy tylko boję się być sama? Co nas jeszcze łączy?”. Prawdą jest to, że wszyscy się zmieniamy i po latach ani ty, ani partner nie jesteście już tymi samymi osobami, jakimi byliście na etapie budowania związku. Grunt to znaleźć nić porozumienia w nowej sytuacji.

Jak naprawiać?

Wszystko musi się zacząć od szczerej rozmowy z partnerem. Warto się do niej przygotować, zastanawiając się, co chcemy, by się zmieniło.

Najlepiej stworzyć listę konkretnych sytuacji, które nam przeszkadzają np. dokucza ci, że w czasie posiłku partner musi zawsze oglądać telewizję, drażni cię, że nie ma on pomysłu na wspólne spędzanie czasu, nie możesz zaakceptować tego, że nie oddzwania nawet, kiedy zostawiasz mu wiadomości na automatycznej sekretarce.

Powiedz mu o tym, dodając, że chcesz, żeby to się zmieniło. Zapytaj go także, czy jest coś, co mogłabyś poprawić w sobie, by wasza relacja stała się silniejsza.

Pamiętaj, że jedynym sposobem na odbudowanie związku jest wzajemna współpraca. Jeżeli tylko jedna strona stara się poprawić relację, jest z góry skazana na porażkę. A wtedy rozstanie może być jedynym wyjściem.

Dobry Czas

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.